Zadaj Pytanie

 

Drukuj

Komentarze  

#10 Elias 2017-09-25 05:10
Wow, marvelous weblog structure! How lengthy have you ever been blogging for?
you made blogging look easy. The overall glance of your web
site is fantastic, let alone the content material!

THANKS!..but where the question? -sincerely-m.
Cytować
#9 Alda 2017-05-04 04:47
My brother suggested I may like this blog. He was totally right.

This submit truly made my day. You cann't believe just how much time
I had spent for this information! Thanks!
Cytować
#8 Mitchel 2017-04-16 10:40
I'm impressed, I must say. Rarely do I encounter a blog that's equally educative and interesting, and
without a doubt, you've hit the nail on the head. The issue
is something that not enough folks are speaking intelligently about.
Now i'm very happy I found this in my search for something
relating to this.
Cytować
#7 Marek 2016-01-15 01:13
Zastanawiają mnie litery i cyfry, które zamieszcza Pan na niektórych swoich obrazach. Czy mógłby Pan napisać co oznaczają? Pozdrawiam Marek.

Panie Marku to są tzw. sigla ( z łac. w l.poj.siglum). To rodzaj katalogu - kartoteki. Dzięki nim można łatwo odnaleźć odpowiedni cytat, utwór muzyczny i inne. Np. w Katalogu Koehla -"KV", odnośnik do utworów Mozarta, czy u Webera - "BWV", do Bacha. Moje sigla to głównie sigla biblijne. Pewną trudnością jest, że używam odnośników łacińskich. Ale w dobie internetu nie ma potrzeby posiadania "Vulgaty" albo dwujęzycznej wersji X.Wujka - jezuity. Wystarczy "wbić" te literki i cyfry w wyszukiwarce, i łacno odkryć o co : tamtemu-panie-tego-tam - ( tu machnięcie ręką) - artyście się rozchodzi? Przepraszam za drobną, ale życzliwą złośliwość. Albo miał Pan niedobrego katechetę, albo na lekcjach nie bardzo uważał. Pozdrawiam -m.
Cytować
#6 Katarzyna 2015-11-09 19:31
Dziekuje bardzo za pomoc :)

Dobrej drogi! Katarzyno - m.
Cytować
#5 Katarzyna 2015-11-08 09:49
Dzień dobry :) mam takie malutkie pytanie, może będzie mògł ni Pan pomóc, jak pisalam wczesniej maluje tempera zoltkowa na sklejce z gruntem jak pod ikony, moja emulsja to zoltko, dwie objetosci wody a czasami biale wino i olejek gozdzikowy, nie werniksuje ich bo czytalam ze nie trzeba, jednak czasami powierzchnia pod swiatlo nie jest rowna w wyniku kreskowania :) myslalam zeby to wygladzic bialkiem Cennini piszeo takim sposobie werniksowania, i tu moje pytanie :) czy ma Pan doswiadczenie z tym sposobem? Bede bardzo wdzieczna z odpowiedz i dziekuje za polecenie "Rzeczy o malarstwie" czytanie jej sprawilo mi wiele przyjemnosci. Marze teraz o warsztatach z mistrzem :))) Prosze wybaczyc brak polskich znakow ale okazuje sie ze moj tablet obrazil sie na i stosuje je tylko przy niektorych literach. Pozdrawiam Kasia

Katarzyno, werniksowanie białkiem zdecydowanie odradzam. Wprawdzie białko , pod wpływem światła utrwala się i twardnieje, ale na zawsze pozostaje kruche. Deski, na których malujesz ( nawet sklejki- oby jak najgrubsze i oklejone płótnem, potem grunt ), "pracują" nieustannie, a to powoduje minimalne rysy i spękania. Czasem wychodzi to na piękne, najczęściej na destrukcyjne. Jeżeli trzymasz się starych technologii, poczytaj o bizantyńskiej " OLIFIE". Ta pogłębią kolory, wyrównuje fakturę , dość dobrze zabezpiecza przed kurzem i wilgocią. Jednak za 150- 200 lat, spowoduje, że Twoje "deski" będą "hebanowe", mocno ściemnieją. Stąd - prawdopodobnie - wzięły się nasze " Czarne Madonny". Kiedyś myślano, że to efekt wieloletniego osadu sadzy z kopcących świec i lampadek.. W moich potrzebach stosowałem własnoręcznie przyrządzone werniksy woskowe. Dawały piękny satynowy połysk, ale wystarczyło przypadkowe potarcie, by równą powierzchnię przecinały drażniące " świecące bruzdy". Katarzyno, zainteresuj się werniksami płynnymi ale jeżeli chciałabyś posłuchać mojej podpowiedzi, zastosuj werniks w sprayu " Talens- Amsterdam Nr 115 Matt". Jest najlepszy. Jeżeli zależy Ci na nieco głębszych kolorach i błyszczącej powierzchni, użyj nr." 114 Glossy", ale ten powinien być kładziony po - co najmniej - 6 miesiącach. Pozdrowienie - m.
Cytować
#4 Katarzyna 2015-10-22 20:17
Czuję, że popełniłam błąd pisząc "tempera jajeczna" używam zòłtka z wodà destylowana lub białym winem kiedy chcę żeby szybciej wyschło :) czy to tempera zòłtkowa? Maluje na deskach z gruntem pod ikony na płòtnie nie miałam odwagi :) pozdrawiam Katarzyna

Katarzyno, używasz najszlachetniejszego rodzaju tempery. Dodatek wina powoduje lepszą płynność i przedłuża przydatność farby ( opóźnia procesy gnilne). Przy dłuższym malowaniu, to wręcz podstawowy warunek ciągłości! Dawniej z podobnym skutkiem stosowano ocet z białego wina. Trzeba jednak pamiętać, że i w winie, i w ocie, niektóre pigmenty mogą się wybarwić. Ideałem jest dodatek mleka z młodych pędów figowych, ale gdzież zdobyć coś takiego, szczególnie w naszym - nieśródziemnomorskim- klimacie? I ja pozdrawiam - m.
Cytować
#3 Katarzyna 2015-10-15 16:53
Dzień dobry - przepiękne obrazy, dzięki panu zainteresowałam się techniką tempery jajecznej, gratuluje kunsztu i cierpliwości, bardzo chciałabym podpytać o technikę, tak niewiele osób się nią posługuje ja się jej ciągle uczę często nadal "dostaję po łapach" za próbę przyśpieszenia :) Bardzo się cieszę, że już jest oficjalna strona. Pozdrawiam Kasia

Katarzyno, zazdroszczę Ci zamiłowania do tempery - jak napisałaś - jajecznej. Podejrzewam, że znasz technologię i malujesz na desce. Tempera jajowa daje piękne opale i laserunki, ale jest dosyć krucha i może pękać na płótnie.. Przy takim podłożu lepiej stosować temperę żółtkową. Ta, śmiało wytrzymuje trzykrotne przemalowania.. Ja, ze względu na częstsze przemalowania musiałem poszukać innych rozwiązań, Napiszę z czasem o mojej technologii ( patrz: wcześniejsze pytanie na tej stronie) , w zakładce: Miscellanea. Tymczasem powtórzę - Cennino Cennini "Rzecz o Malarstwie", niech Cię prowadzi i zadziwia. Pozdrowienie - m.
Cytować
#2 Piotr 2015-09-27 22:23
Myślałem, że używa Pan farby olejnej, ale teraz wiem, że byłem w błędzie. Czy może pan napisać coś więcej o Pańskiej technice?

Piotrze, dziękuję za Twoje pytanie.Będę je dobrze pamiętał i odpowiem chętnie, i szerzej, ale proszę o "ciut-ciut" cierpliwości. Odpowiem za czas jakiś w zakładce " Miscellanea". Tymczasem polecam " Rzecz o malarstwie" Cennino Cenniniego, która jest wspaniałym, choć pogardzonym, przygotowaniem do umiłowania " mistycznego warsztatu". Odkryjesz cierpliwość . Wybacz ten trochę mentorski ton, ale podejrzewam, ze jesteś licealistą albo studentem "Sztuk Pięknych". Uśmiecham się i życzę najlepiej!
Cytować
#1 Magdalenka 2015-08-16 20:26
Czy galeria KERSTEN w Krakowie jest jedyną galerią gdzie można zobaczyć Pańskie obrazy na żywo? Pytam, bo mieszkam w Toruniu i sam Pan rozumie. Pozdrawiam , magdalenka.

- Magdalenko, czasami się zdarzy, że mój obraz,pojawi się tu i ówdzie, ale raczej - od lat - wyłącznie w "Kersten". Wprawdzie namawiają tu i tam, u nas, i za granicą, ale, nie za bardzo za tym tęsknię , a i choćby z powodu tej techniki, którą się posługuję, nie jestem w stanie malować wiele więcej. Unikam udziału w wystawach zbiorowych, a namalowanie własnej i to takiej - "wystawy objazdowej", raczej nie wchodzi w rachubę. Może kiedyś, gdy oczy... bardziej jeszcze osłabną, gdy "zgrzebnę" i zacznę używać farby olejnej, może wtedy będę malował szybciej. Póki co, malowanie "olejem", wydaje mi się zbyt łatwe. :) Poza tym, z "Kersten", współpracuję, praktycznie od samego jej początku. Zżyliśmy się i "zszyli", w tym dobrym, i w tym gorszym: -"la noblesse oblige"! To ciągle coś znaczy, prawda...?
Cytować

Dodaj komentarz